Naszą witrynę przegląda teraz 60 gości i 1 użytkownik 

ZDROWIE

Często rodzice dzieci niskorosłych spotykają się z zarzutem, że lecząc swoje dziecko, usiłują  poprawić naturę, że nie akceptują wyglądu swojego dziecka. Tymczasem, w wielu schorzeniach, zahamowanie wzrostu jest często jedynym, widocznym objawem choroby. Choroby, która nie leczona może doprowadzić w późniejszym okresie do wielu poważnych problemów zdrowotnych. W przypadku SNP konsekwencją jej nie leczenia będzie nie tylko bardzo niski wzrost osoby dorosłej, ale z czasem może się również rozwinąć miażdżyca naczyń krwionośnych, niewydolność mięśnia sercowego, otyłość czy osteoporoza. Hormon wzrostu wpływa również na przebieg dojrzewania płciowego.

U 85 % chorych dziewcząt na zespół Turnera nie występuje dojrzewanie płciowe, nie rozwijają się piersi, macica, nie pojawia się miesiączkowanie. Wczesne zdiagnozowanie ZT umożliwia włączenie leczenia nie tylko hormonem wzrostu, ale również leczenie żeńskimi hormonami płciowymi, w celu uniknięcia tzw. infantylizmu płciowego. Dodatkowo chore na ZT są zagrożone niedosłuchem i otyłością.

Leczenie dzieci z ciężkim pierwotnym niedoborem IGF-1 ma na celu nie tylko przyspieszenie wzrastania, ale również uzyskanie odpowiedniej mineralizacji kości, wyrównanie zaburzeń metabolicznych oraz uzyskanie prawidłowej budowy i sprawności czynnościowej układów i narządów, których rozwój zależy od IGF-1.

Są to nieliczne przykłady konsekwencji nieleczonej niskorosłości, a jest ich zdecydowanie więcej. Dziecko niskorosłe wymaga leczenia nie tylko z powodu niskiego wzrostu, ale również dlatego, by wspomóc jego prawidłowy rozwój i nie dopuścić do rozwoju innych chorób ustrojowych.
 

NASI PRZYJACIELE: