HISTORIA ALANA

Alan urodził się 12 maja 2005 r. przedwcześnie w 31 tygodniu ciąży z wagą 1900g. i wzrostem 41cm.

Jak na ten tydzień ciąży były to całkiem dobre wymiary i na początku szybciutko przybierał wagę i wzrost. Również my się cieszyliśmy, że synek rośnie i tak czas powolutku leciał. Jednak po bilansie dwulatka zaniepokoił mnie wpis, który P. dr. zrobiła w książeczce w uwagach – niskorosłość. Gdy ją zapytałam o to, wytłumaczyła mi, że dziecko jest poniżej 3 centyla, ale to nic bo to wcześniak i na pewno nadrobi. Uspokoiłam się, ale od tego czasu dokładniej monitorowałam rośnięcie Alana. Zleciał kolejny rok, Alan urósł niewiele, pediatra robiła w tym kierunku niewiele, a ja niepokoiłam się coraz bardziej, ponieważ Alan był przy tym bardzo chudy i często odwiedzał ubikację. Zmieniłam pediatrę, nowa P.dr. od razu dała skierowanie na badania do gastroenterologa dziecięcego a tam okazało się, że Alan nie toleruje glutenu, ale celiakii nie ma, tylko zespół złego wchłaniania i pewnie dlatego nie rośnie. Zaczęła się dieta bezglutenowa zalecona na trzy lata, aby jelita się zregenerowały i wydawało się że teraz już będzie dobrze. W między czasie dostaliśmy skierowanie do endokrynologa, ale on właściwie nie robił nic oprócz ważenia i mierzenia i na tym kończyły się wizyty. Tak zleciały kolejne trzy lata po których Alan urósł ale wciąż był poniżej 3 centyla, za to skończyły się problemy trawienne i jelitowe i mogliśmy wdrażać powoli zwykłe jedzenie. To dopiero był widok, jak 6,5 letnie dziecko zachwyca się jedzeniem ciastek i chleba bo bezglutenowe smakowały zupełnie inaczej. W tym czasie Alan miał również usunięty trzeci migdał bo bardzo często chorował i to również mogło źle wpłynąć na jego rozwój fizyczny. Pomimo tych wszystkich kłopotów Alan jest niesamowicie pogodnym i ruchliwym dzieckiem, koleżeńskim i lubianym chłopcem, ale gdy poszedł do szkoły zaczął narzekać, że jest mały i nie potrafił tego zrozumieć a ja nie umiałam mu tego wytłumaczyć bo sama tego nie rozumiałam. Nasz endokrynolog nie chciał nam pomóc twierdząc że wszystko jest w porządku i wtedy w internecie trafiłam na to forum! Zrobiłam kilka wpisów z prośbą o pomoc i porady, namiary na dobrych specjalistów i tym sposobem to czego nie wiedzieliśmy tyle lat- w 4 m-ce zostało zdiagnozowane! Alan ma SNP i w tej chwili czekamy na rezonans, potem na komisję i mam nadzieję że do lata lek zostanie nam przyznany i Alan dogoni rówieśników. Alan w maju będzie miał 8 lat, więc myślę że nie jest na to za późno. A ja chcę z całego serca podziękować za to,ż e jest takie miejsce jak to forum i kiedy nie mamy pojęcia co dolega naszym dzieciom można dostać tyle wsparcia i pomocy od anonimowych dla nas rodziców.


Login - alli
Izabela-mama Alanka

 

NASI PRZYJACIELE: